Wracają „dawne” choroby zakaźne

Rozszerzanie się WZW typu A jest wynikiem zderzenia się różnych standardów higienicznych, a jedynym sposobem, by zapobiec zachorowaniom, są szczepienia – wskazuje Renata Cieślik-Tarkota z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.
W 2017 roku w Polsce odnotowano ponad 2500 zachorowań na żółtaczkę, tysiąc na gruźlicę. Pojawiły się też przypadki zachorowań na krztusiec. Choroby sprzed lat wracają – donosi „Dziennik Zachodni”.
– Teraz nie trzeba wyjeżdżać, żeby się zarazić. Od 2013 do 2016 roku były to pojedyncze zachorowania na WZW typu A. W całej Polsce do końca listopada na żółtaczkę pokarmową zachorowały 2644 osoby – mówi Renata Cieślik-Tarkota, kierownik Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach.
Ekspertka wyjaśnia, że rozszerzanie się choroby jest wynikiem zderzenia się różnych standardów higienicznych, a jedynym sposobem, by zapobiec zachorowaniom, są szczepienia.
– W naszej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przeciwko WZW A tygodniowo szczepi się po kilkanaście osób, co jest rekordem, jaki nie padł od lat – wskazuje.
Z kolei w odniesieniu do zachorowań na gruźlicę, kierownik Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przyznała, że gruźlica będzie występowała, bo nie mamy szczepionki na postać płucną tej choroby.
Zaznaczyła też, że bardzo niepokojące jest stałe utrzymywanie się wysokiej zachorowalności na ospę wietrzną, choć mamy do dyspozycji skuteczną szczepionkę. („Dziennik Zachodni”)

artykuł zaczerpnięty z serwisu: www.eskulap.pl